10. lipca przed Mszą Świętą wieczorną o godzinie: 17.00 - w naszym kościele, odbył się koncert organowy pod tytułem: "Muzyka wokalna w starym kościele" - w wykonaniu: Wacław Golonka - organy, Kwartet wokalny" Carillone" w składzie: Marcin Wolak - bas, Janusz Monasterski - baryton, Marcin Wasilewski-Kruk - tenor, Paweł Fundament - tenor.
Wacław Golonka swoje wykształcenie muzyczne otrzymał w Akademii Muzycznej w Krakowie w klasie Tomasza Nowaka i w Hochschle fur Musik w Wiedniu w klasie Hansa Haselbocka. Jest laureatem konkursów organowych w Pradze, Norymberdze i Pretorii gdzie oprócz pierwszej nagrody otrzymał dalsze wyróżnienia. Działalność koncertowa zaprowadziła go do Azji, RPA, Ameryki Północnej oraz wielu krajów Europy. Występował między innymi w katedrach w Wiedniu, Utrechcie Chartres, Lozannie, dalej w salach koncertowych Filharmonii Narodowej w Warszawie, Berliner Philharmonie, Nottingam Albert Hall, Meistersingerhalle w Norymberdze, Cleveland Museum of Art. sali austriackiego radia ORF w Wiedniu, słowackiego radia w Bratysławie oraz wielokrotnie w sali B. Smetany w Pradze. Występował dalej jako solista z orkiestrami Radio Philharmony Orchestra w Pretorii, z Filharmonią Bydgoską i Brnieńską, praskim FOK, Concerto Avenna, Bielską Orkiestrą Kameralną, Cappelą Craciviensis i Śląską Orkiestrą Kameralną.
Jego nagranie dla TV Polonia ilustrowało cykl filmów "Madonny Polskie" a Telewizja Katowice zrealizowała w 1995r film o jego działalności pt: "Muzyka dźwięku i przestrzeni". Jest założycielem zespołu Musica Antiqua Polonia prezentującego przede wszystkim polską literaturę XVII i XVIII wieku. W roku 2007 odbył serię koncertów w ramach odbywającego się w 19 krajach Europy festiwalu Czeskie Sny. Szerokim polem jego działania jest praca organizacyjna koncetrująca się głównie w Bielsku-Białej skąd pochodzi. Zajmuje się również pracą pedagogiczną w Akademii Muzycznej w Krakowie gdzie pracuje jako adiunkt.
"Carillon" to krakowski męski kwartet wokalny założony w 2008 roku. Występuje w składzie: Marcin Wolak - bas, Janusz Monasterski - baryton, Marcin Wasilewski-Kruk - tenor, Paweł Fundament - tenor. Muzycy byli niegdyś członkami Zespołu Rorantystów Cap elli Cracoviensis Stanisława Gałońskiego i mają duże doświadczenie w wykonawstwie muzyki dawnej. Otrzymali razem z Zespołem Madrygalistów Capelli Cracoviensis prestiżową nagrodę Fryderyka 2008 w kategorii muzyka dawna za nagranie płyty z utworami Mikołaja Zieleńskiego "Offertoria et Communiones Totius Anni (1611)': Kwartet specjalizuje się w wykonawstwie utworów napisanych przez dawnych członków działającej przez wieki na Wawelu Cap elli Rorantystów. szczególnie XVI i XVII wiecznych. Zespół ma w swoim repertuarze wiele utworów z okresu średniowiecza i renesansu, w tym również chorały i msze gregoriańskie.
Cały koncert trwał godzinę i był niezwykłym przeżyciem artystycznym dla parafian i przyjezdnych gości z innych parafii, którzy dość licznie przybyli do Kościoła. Nikt na pewno nie żałuje tego czasu spędzonego w świecie inspirującej muzyki i pięknego słowa. Miejmy nadzieję, że koncerty tej rangi artystów, wciąż będą organizowane. Koncerty w ramach Beskidzkiego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej są dla wszystkich, nie ma ograniczeń wiekowych. Mógł przyjść posłuchać ich każdy. Ich poziom jest naprawdę bardzo wysoki, a zaproszeni artyści niejednokrotnie występowali już na scenach międzynarodowych.
Uroczystość odpustowa w parafii to nie tylko dobra okazja, by przypomnieć sobie sylwetkę patrona kościoła czy wspólnoty parafialnej. To też sposobność, by postawić sobie kilka egzystencjalnych pytań dotyczących naszej wiary i codziennego życia. Czy robię często, najlepiej każdego dnia, rachunek sumienia? Czy próbuję odpowiadać sobie na nurtujące mnie pytania? W swoim nauczaniu Zbawiciel wzywał wszystkich do nawrócenia, poprawy swego życia. Czy nie jestem przypadkiem głuchy na te Boże wołania płynące z kart Pisma Świętego?
Boże powołania są różne, nie zawsze zgodne z ludzkimi zamysłami. Każdy jednak może korzystać z Bożej dobroci i szerzyć Jego miłość wśród bliźnich. Czy spełniam to zadanie? Wezwanie do nawrócenia i pojednania jest jednym z zasadniczych punktów ewangelicznego orędzia. „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie” – mówi Jezus, rozpoczynając nauczanie na ziemi palestyńskiej. Nawrócenie i pojednanie z Bogiem zakłada jedność pomiędzy ludźmi i wzajemną miłość. Chcemy o tym sobie przypomnieć podczas dzisiejszej uroczystości odpustowej.
Głoszenie Dobrej Nowiny wszystkim narodom aż do skończenia świata, a więc także wezwanie do nawrócenia, słowo jednania i posługę jednania zlecił Bóg swojemu Kościołowi. „Nakłanianie ludzkiego serca do nawrócenia i pokuty oraz ofiarowanie mu daru pojednania zawiera się w naturze misji Kościoła, kontynuatora zbawczego dzieła swego Boskiego Założyciela. Misja ta wyraża się w ściśle określonej posłudze w zakresie konkretnej praktyki pokuty i pojednania. Kościół ze swej natury zawsze niesie pojednanie i przekazuje innym dar, który sam otrzymał, dar przebaczania i pojednania z Bogiem” – poucza nas Ojciec Święty Jan Paweł II. Kościół również, spełniając w każdym miejscu i czasie tę samą misję, od samego początku głosi pojednanie pomiędzy wszystkimi ludźmi. Głosi miłość, bo chrześcijaństwo jest religią miłości. Sam Bóg – jak twierdzi św. Jan Apostoł i Ewangelista – jest Miłością.
Było to w 1775 roku. We włoskim mieście Osimo miała miejsce uroczysta procesja jubileuszowa. Po obu stronach krzyża szło dwóch piętnastoletnich ministrantów, niosących świece w ciężkich, srebrnych świecznikach. Jeden nazywał się Francesco Castiglione, a drugi Annibale Sermattei. Byli to dobrzy chłopcy, ale temperamenty mieli żywe, gwałtowne, prawdziwie włoskie. W pewnej chwili poróżnili się o jakiś drobiazg i zaczęli się bić świecznikami. Zwycięzcą okazał się Francesco. Zgorszeni uczestnicy procesji szybko ich rozbroili i – zdaje się – odpowiednio ukarali.
Wielki Boże! Patrząc z góry, jak tu wiedzie życie, który; karzesz srogo złe sprawy, lecz zawsześ Pan łaskawy. Wejrzyj Ojcze na tę ziemię i zachowaj ludzkie plemię, od głodu, wojny, daj chleb i czas spokojny. Z Twej woli się wszystko dzieje, deszcz pada i słońce grzeje, kwiat wschodzi, ziemia daje stokrotne urodzaje.
Gdy zboża w polu zrodzone, leżą powałem zwalone; znakiem zbytnia ulewa, że Bóg się na nas gniewa. Grzmotem, piorunami i grady On niszczy pola i sady: Gdy ludzkie nieprawości karze w sprawiedliwości. Jeśli i my ukaranie zasłużymy, racz też Panie! przebaczyć nasze winy i przyjąć za swe syny. Już siewny czas nam nastaje, użycz Panie urodzaje, udziel polom żyzności, daj wszelkiej obfitości. Panie wszechmocny, Ojcze narodu, racz nam udzielić (deszczu potrzebnego, czasu pogodnego, pożegnania Twego), aby uznał naród Twój, żeś Ty jest Panem Bogiem naszym.
Modlitwa o urodzaje jest wyrazem pokory, uznaniem, że wszystko, co podtrzymuje nasze życie, jest darem. Nie przypadkiem modlimy się o «chleb nasz», a nie tylko o «mój». «Nie wolno myśleć tylko o sobie, modlimy się o chleb nasz, a więc także o chleb dla innych. Kto ma nadmiar chleba, powinien się nim dzielić. Św. Jan Chryzostom podkreśla, że «każdy kęs chleba w pewnym sensie stanowi kęs chleba należącego do wszystkich - chleb świata.
"Witaj Maryjo sławiona,
Według legend i podań ludowych, Jasna Górka w Ślemieniu jest już od przeszło sześciu stuleci miejscem pielgrzymkowym na Żywiecczyźnie. Z przekazów ustnych dowiadujemy się tylko, że zaraz po objawieniu Matki Bożej na Groń Kumorkowy zaczęli przybywać pielgrzymi z okolicznych miejscowości, a w miarę upływu czasu z całej ziemi żywieckiej. Wieść o niezwykłym wydarzeniu w Ślemieniu, cudownym źródełku i licznych cudach przekroczyła nawet granice Polski i dotarła na Węgry, Słowację i Śląsk. Sława Madonny Ślemieńskiej szybko rosła tak, że na odpust w 1868 roku, przybyło 15 tys. pielgrzymów z różnych stron Polski południowej, jak również z Orawy, Węgier i Śląska. Od tego czasu przez szereg kolejnych lat odpustach i innych uroczystościach maryjnych uczestniczyło od 10 do 15 tys. wiernych.
Na Ślemienianach duże wrażenie wywierał widok pielgrzymek, które w pobliżu sanktuarium wychodziły z różnych stron lasu (z północy, południa, wschodu i zachodu) i łączyły się w jeden orszak. Po przybyciu na miejsce każda pielgrzymka okrążała kościół trzy razy. Po zakończeniu Mszy Świętej i odśpiewaniu pieśni "O Maryjo, żegnam Cię... " pątnicy obchodzili na kolanach ołtarz, chcąc w ten sposób wyrazić cześć Matce Bożej. Później udawali się jeszcze do groty o cudowną wodę ze źródełka, napełniali nią różne naczynia i zabierali do swoich domów.
Dziękujemy Bogu za dar tej pielgrzymki. Łaskami, które tu otrzymaliśmy, mamy się dzielić z naszymi bliskimi i z ludźmi, których Pan postawi na naszej drodze. Różne sprawy wezwały nas do wyruszenia do tego Sanktuarium. Mamy wiele ważnych osobistych problemów do omówienia z Panem Bogiem. Wszechmogącego i Miłosiernego Boga prosiliśmy o pokój na świecie, zdrowie i radość. Jesteśmy ludźmi zawierzenia, dlatego nie ustajemy.
Dla niewidomych
W dniu: 13. maja 2011 roku, parafianie z Lachowic czciciele Matki Najświętszej Pani Fatimskiej udali się do Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach w Zakopanem by dziękować Pani Fatimskiej za dar beatyfikacji bł. Jana Pawła II.
Jak wiemy, bł. Ojciec Święty Jan Paweł II w szczególny sposób odkrył obecność i działanie Matki Bożej z Fatimy w związku z zamachem na swoje życie 13 maja 1981 roku. Po piętnastu latach, 7 czerwca 1997 r., Jan Paweł II przybył do sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach w Zakopanem, aby dokonać konsekracji świątyni-wotum dziękczynnego za cudowne uratowanie jego życia. Na wielu miejscach polskiej ziemi czcimy Matkę Bożą z Fatimy. Tych miejsc ciągle przybywa. Nie możemy jednak zapomnieć, że zakopiańskie Krzeptówki są jednym
z pierwszych miejsc tego kultu. W kaplicy na Krzeptówkach znajduje się bowiem pierwsza kopia figury fatimskiej, która dotarła z Fatimy do Polski. Podarował ją kard. Stefanowi Wyszyńskiemu biskup portugalskiej. Prymas Polski przekazał ją 6 października 1961 r. do kaplicy Księży Pallotynów na Krzeptówkach. 11 listopada figurę tę poświęcił ówczesny biskup krakowski Karol Wojtyła. Z kolei w Roku Maryjnym, 21 listopada 1987 r., w Rzymie, na Placu św. Piotra, Ojciec Święty Jan Paweł II dokonał uroczystej koronacji statuy. Znajduje się ona nadal w pallotyńskiej kaplicy na Krzeptówkach obok nowego sanktuarium.
Matko Różańcowa, dziękujemy Ci za zaproszenie, które kierujesz dziś do nas, w pierwszym dniu nabożeństw fatimskich, podobnie jak niegdyś skierowałaś je do dzieci w Fatimie. Ty, Matko Syna Bożego, pragniesz być z nami, wysłuchać naszych radości i trosk, pocieszać, umacniać, wskazywać dalszą drogę. Chcemy odpowiedzieć na Twoje wezwanie i razem z Tobą chcemy wielbić Boga. Przynosimy Ci to wszystko, czym żyjemy każdego dnia: nasze nadzieje i obawy, sukcesy i zmęczenie, choroby, ileż tematów znajdzie dziecko, gdy rozmawia z kochającą Matką! Daj nam odczuć swą obecność wśród nas, Twoją miłość i opiekę. Naucz nas trwać przy Tobie, nie tylko tu, w kościele, ale i wśród codziennych obowiązków. Uproś nam tę świętą wytrwałość, byśmy nauczyli się w całym naszym życiu czuć się Twoimi dziećmi.
Gwiazdo morska, do nieba ścieżko najprościejsza, Tyś jest przechodnią bramą do raju wiecznego... racz podźwignąć, prosimy, lud upadający, w grzechach swych uwikłany, powstać z nich pragnący. Dziś, zgromadzeni u Twoich stóp, Matko Chrystusa i Matko Kościoła, raz jeszcze zwracamy się do ciebie, aby podziękować za wszystko coś uczyniła w ciągu tych trudnych lat dla Kościoła, dla każdego z nas. Matko życia - dziękujemy Ci Ta to, że byłaś w szczególny sposób 13 maja 1981 r. przy Janie Pawle II, który czuł przy Sobie Twoją opiekuńczą obecność.
Prośmy dzisiaj za przyczyną bł. Jana Pawła II Matkę Bożą Fatimską, aby Jej Niepokalane Serce zatriumfowało w naszych sercach. Dziękujmy Bogu za ten czas, który nam daje, bo w nim dokonuje się nasze zbawienie, wysłużone przez krzyż i zmartwychwstanie Jezusa, Syna Maryi. Matko życia - dziękujemy Ci za liczne znaki mówiące o tym, że jesteś z nami, że chronisz nas przed złem i przed mocami śmierci