
Piękny to moment w życiu – ślub. Piękny i ważny. I właśnie w takiej scenerii rozgrywa się ewangeliczna scena. “I była tam Matka Jezusa”. Święty Jan mówi o Maryi już w pierwszym zdaniu opowiadania. Dopiero potem wspomina Jezusa i jego uczniów. Wyraźnie rzuca się w oczy, a może lepiej powiedzieć “w uszy” szczególna rola Matki Bożej w Kanie Galilejskiej. To ona tam była. To ona pierwsza zauważa brak wina (sytuacja bardzo kompromitująca). To ona pierwsza mówi o tym Jezusowi.
I w naszym życiu Maryja jest obecna. Szczególnie w momentach ważnych, pięknych i trudnych. Kiedy w Kanie wszyscy bawią się w najlepsze, zapomnieli o czujności, są uśpieni radością młodej pary, Ona już zauważyła przeciwności. Brak wina to symbol niedostatku w radości i miłości. Już u początku wspólnego życia młodych ludzi zaczyna ich brakować.
Pierwszą rzeczą, którą czyni Maryja, jest zwrócenie się do Jezusa. I nie zraża się pozorną odmową. I nam trzeba zawsze najpierw zwracać się do Jezusa. I nie zrażać się tym, że Jezus mówi “czyż to moja sprawa?”. Bo czy to rzeczywiście Jego sprawa. Nie! Braki w naszym życiu to, do pewnego momentu, sprawa nasza. Maryja to od razu zrozumiała. “Jeszcze nie nadeszła godzina moja”. Jeszcze nie czas, żeby Jezus działał. Najpierw ludzie muszą zrobić to, co w ich mocy. Może czegoś nie dopełnili, nie zadbali. Może nie powierzyli dostatecznie tej sprawy Bogu w modlitwie. Stąd “zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Bo Jezus i Maryja nie chcą czynić za nas tego, co sami możemy wykonać. “Napełnijcie stągwie wodą”. Po co napełniać stągwie? Czy Jezus nie mógł się posłużyć opróżnionymi pojemnikami na wino? Mógł. Ale nie chciał. “Napełnijcie stągwie wodą”. Musicie mieć swój udział.
Zróbcie coś, co wydaje się nie mieć związku z prawdziwą potrzebą. Nie trzeba przecież wody. I to tak dużo. “Napełnijcie stągwie wodą”. Co wspólnego ma moje zaufanie z działaniem Jezusa? Jak się przekładają moje wysiłki na cuda Pana? “I napełnili je aż po brzegi”. Zrobili to, co mogli i najlepiej jak mogli. Choć nie rozumieli “aż po brzegi”. Dopiero wtedy Jezus zaczyna działać. Dopiero w drodze, kiedy słudzy już niosą wodę żeby skosztował jej starosta weselny. Kiedy zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy resztę możemy zostawić Jemu. A wtedy wypełni się zdanie: “Każdy człowiek wystawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze”. No właśnie. Każdy człowiek… Kto doświadczył działania Jezusa ten nie będzie jak każdy człowiek... Inni będą się dziwili, bo będzie kosztował “najlepszego wina”, nawet w najtrudniejszych chwilach życia. Wina prawdziwej radości.
Mimo że rola Maryi w Kanie jest pierwszoplanowa, to wypowiada Ona tam tylko dwa zdania: “Nie mają już wina” i “Zróbcie wszystko cokolwiek wam powie”. One mówią nam o zadaniach Maryi. Pierwsze to wspomagać nas modlitwą do Syna. Drugie to zachęcać nas samych. I Ona ciągle to czyni. Kiedyś w Kanie, później w Fatimie: “Módlcie się i pokutujcie”. Zróbcie, co jest w waszej mocy. A resztę zostawcie Synowi.
Wielki kolarskie święto odbyło się dziś w Lachowicach. Zorganizowano w nich kolejną edycję Podbabiogórskiego Rajdu Rowerowego o Puchar Sołtysa Lachowic. Jak co roku dzieci rywalizowały na szkolnym boisku, a starsi ścigali się na dwu trasach wytyczonych po Lachowicach i okolicznych miejscowościach. Krótsza liczyła 5 km, a dłuższa miała 10 km długości. Na mecie na cyklistów czekały dmuchany atrakcje, a także żołnierze z 16 Batalionu Powietrznodesantowego z Krakowa, którzy opowiadali o swojej profesji oraz pokazywali sprzęt jakim się posługują. Tuż obok komik nie tylko bawił widzów, ale także robił ogromne bańki mydlane. Nie zabrakło również wystrzału z armaty. Tym razem strzelano z kilku dział i to nie jeden raz.
Podczas „Dnia Lachowic” odbyła się w naszej miejscowości druga z czterech edycji akcji Segregujesz-ziemię ratujesz, organizowanej przez Związek Gmin Dorzecza Górnej Skawy Świnna Poręba. Dziękujemy mieszkańcom Gminy Stryszawa za liczny udział w akcji, podczas której rozdaliśmy prawie 400 sztuk sadzonek m. in. berberysów, forsycji, tawuł, dereni. Trafiły one do tych, którzy pilnie segregując, dbają o środowisko. Najmłodsi ekolodzy otrzymali baloniki i mieli możliwość zobaczyć profesjonalnie wykonany pokaz wielkich baniek mydlanych. Najwięcej frajdy sprawiło im jednak samodzielne robienie baniek.
Kliknij więcej aby obejrzeć wyniki:
13 lipca 2014 roku w naszej parafii czciciele Maryi spotkali się na kolejnym Nabożeństwie Fatimskim, na które składają się Nieszpory Maryjne, Msza św. z kazaniem, Modlitwy Fatimskie, Różaniec pokutny i procesja z figurą Matki Bożej.
Różaniec – modlitwa z Maryją w samym sercu Kościoła, modlitwa obejmująca tajemnicę naszego zbawienia, modlitwa mająca moc wyzwalania, potężna broń w walce z mocami ciemności. "Odmawiajcie różaniec i czyńcie pokutę" to polecenie Matki Bożej z Fatimy, skierowane poprzez trójkę małych dzieci do ludzkości. Jakże potężna jest moc tej modlitwy! Jakże ważna to modlitwa. Przecież tej właśnie modlitwie Ojciec Święty Jan Paweł II poświęcił swój list apostolski „Rosarium Virginis Mariae”i napisał w nim takie między innymi słowa: Różaniec towarzyszył mi w chwilach radości i doświadczenia. Jest to modlitwa przedziwna w swej prostocie i głębi zarazem. A kiedy przybył do Fatimy 13 maja 1982 roku w rocznicę zamachu po to, aby dziękować Matce za ocalenie życia powiedział: Matka Boża Fatimska wskazuje na różaniec, który słusznie określa się mianem "modlitwy Maryi", modlitwy, w której czuje się Ona z nami w szczególny sposób zjednoczona. Ona sama modli się z nami.
Modlitwa różańcowa obejmuje problemy Kościoła, Stolicy św. Piotra, problemy całego świata. Pamiętamy w niej również o grzesznikach, modląc się by mogli dostąpić nawrócenia i zbawienia. Modlimy się w nim również za dusze w czyśćcu cierpiące. Przywołując orędzie Matki Najświętszej i całą piękną historię modlitwy różańcowej spójrzmy jak dzisiaj wygląda modlitwa różańcowa? Różne są podejścia do różańca. Jedni kochają tę modlitwę i nie ma dnia, by nie znaleźli nawet przy wielu zajęciach dwudziestu minut na odmówienie cząstki różańca. Inni lubią tę modlitwę tylko wówczas, gdy łączą się w niej z innymi. Jeszcze inni mają dystans wobec różańca, bojąc się rutyny i wielosłowia. Bo do różańca trzeba dorastać. Często pojawia się on w rękach ludzi chorych, starszych, tracących siły, przeżywających życiową tragedię. Jest wtedy traktowany jako ręka Matki, którą dziecko może ująć w swe dłonie, mając pewność, że jest bezpieczne.
Są jednak i tacy, którzy w ogóle nie modlą się na różańcu, co więcej wyśmiewają tych, którzy praktykują tą modlitwę. Dziś wielu ludzi – zwłaszcza młodych – wstydzi się wziąć do ręki różaniec. Mówią, że to modlitwa staruszek. Czy potrzeba więc kolejnej tragedii, kolejnego wypadku, kolejnej śmierci młodego człowieka, aby przyszło opamiętanie? Czy powrót do modlitwy musi dokonywać się po doświadczeniu cierpienia? Dlatego nigdy nie wyśmiewaj modlącego się człowieka, nie kpij z tego, kto trzyma w ręku różaniec, bo być może ta jego modlitwa uchroni właśnie ciebie przed jakimś nieszczęściem. W czasach stalinowskich, gdy odbywała się procesja do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie, uczestniczyli w niej polscy biskupi. Każdy z nich w ręku trzymał różaniec i modlił się na nim.
Ówczesne władze wyśmiewały ich wiarę, drwiąco spoglądając na zawieszone na biskupich dłoniach różańce. A wierni mówili między sobą: „Nie zginie Polska, nie zginie wiara w Ojczyźnie naszej, bo odmawia się w niej różaniec święty. Modlą się na nim biskupi, kapłani i wierni. Wytrwamy przy Bogu, Królowej Polski i Ojczyźnie”. I wytrwaliśmy, i trwamy. I choć tak wiele zła wokoło to my trwamy, bo trzymamy w ręku różaniec. Gdy na dwa dni przed śmiercią zapytano św. Ojca Pio, co miałby ważnego do przekazania ludziom, odpowiedział: ,,Chciałbym zaprosić wszystkich grzeszników całego świata, aby kochali Matkę Bożą. Odmawiajcie zawsze różaniec. Szatan stara się zawsze zniszczyć tę modlitwę, ale mu się to nigdy nie uda. To jest modlitwa Tej, która króluje. To Ona nauczyła nas modlić się na różańcu, tak jak Jezus nauczył nas modlitwy ,,Ojcze nasz". Modlitwa Tej, która króluje.
Dzisiaj właśnie zgromadziła nas w świątyni Ta, która króluje, Matka Najświętsza. Wpatrujemy się w Nią w Znaku Fatimskiej Figury i na nowo odczytujemy Jej orędzie, które wzywa nas przede wszystkim do modlitwy. Wzywa nas, abyśmy nie ustawali, abyśmy kroczyli drogą Jej Syna, abyśmy nieustannie wołali: Zdrowaś Maryjo. Kiedy uwięziony został ks. Prymas Wyszyński Polacy odmawiali różaniec w kościołach, w domach, przy odbiornikach radiowych. Zwolniony ks. Prymas powtarzał tylko: „Z różańcem udałem się do więzienia i z różańcem powróciłem”. W kaplicy sykstyńskiej jest namalowany przez Michała Anioła obraz sądu ostatecznego. Jedna ze scen ukazuje człowieka skazanego na wieczne potępienie. Jednak nieszczęśliwca ratuje podany mu różaniec, który jest dla niego sznurem ocalenia pomagającym mu dostać się do nieba.
Byli i są dzisiaj ludzie, którzy przejęli się do głębi wołaniem Pięknej Pani z Fatimy: odmawiali i odmawiają różaniec, tak jak tam w dalekiej Portugalii, z podniesionymi ku niebu rękoma. Było wielu i ciągle przychodzą kolejni, którzy wierni fatimskiemu orędziu - zachęceni wspaniałą obietnicą - praktykują nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca dla wynagrodzenia za bluźnierstwa i zniewagi, jakimi obrażana jest Matka Najświętsza. Są ciągle ludzie podejmujący umartwienia dla nawrócenia grzeszników. To dobrze, dla całego świata dobrze... AMEN.
Podczas obchodów Dnia Lachowic 2 sierpnia 2014 roku od godz. 13:00 do 17:00. Związek Gmin Dorzecza Górnej Skawy Świnna Poręba oraz Sołtys Sołectwa Lachowice w ramach akcji edukacyjnej: „SEGREGUJESZ - ZIEMIĘ RATUJESZ” przeprowadzą zbiórkę surowców wtórnych; makulatury, szkła, plastiku. Za przyniesienie surowców wtórnych do punktu zbiórki przy OSP Lachowice, każdy otrzyma w zamian sadzonki krzewów (m.in. berberysy, forsycję, pęchęrznicę, wierzbę, tawułę, derenie). W trakcie imprezy serdecznie zapraszamy dzieci do warsztatów robienia dużych baniek mydlanych w asyście szczudlarza.

Pod koniec czerwca wszyscy myślimy o rozpoczynających się wakacjach, dlatego wielu z nas nie przywiązuje wagi do liturgicznej uroczystości, w której Kościół wspomina dwa swoje filary – św. Piotra i św. Pawła. Wyrazem pamięci o tym dniu liturgicznym niech będzie to rozważanie, które nawiązuje do fragmentu Ewangelii, który Kościół przeznaczył na 29 czerwca (Mt 16,13-19).
Jezus, wybrawszy dwunastu uczniów, aby stale z nim byli, a potem przekazali Jego orędzie, idąc na cały świat, musiał ich specjalnie przygotować. Kiedy przebywali w okolicach jeziora Genezaret, tłumy stale ich otaczały. „Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu”(Mk 6,31). Nawet gdy łodzią odpłynęli na puste miejsce, „widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili”(Mk 6,33). Dlatego trzeba było udać się na teren Dekapolu, do ziemi dziesięciu miast pogańskich, gdzie można było spokojnie wędrować i uwolnić się od tłumów, bowiem mieszkający tam poganie nie byli zainteresowani osobą żydowskiego Nauczyciela.