0
0
0
s2sdefault
powered by social2s

sw_jozef_z_dzieciatkiemZagubiliśmy gdzieś po drodze postać świętego Józefa. Jak to się mogło stać? Może w wyniku działań feministycznych organizacji? A może współczesny mężczyzna nie potrzebuje już takiego wzorca? A może „przesłodzony” był święty Józef - tak bardzo mocno, że stał się nierealny, niemożliwy do naśladowania. Jeszcze gdzieś w okolicach Bożego Narodzenia można go zobaczyć w żłóbku, jak stoi wsparty o lasce. Ale to tylko w tym czasie. A i tak większą uwagę zwracamy na Jezusa i Maryję.

Niektórzy próbują wydobyć na zewnątrz tego Bożego Męża. Chcą ukazać jego wspaniałe cechy charakteru oraz miłość do Boga, która przejawia się w miłości do Maryi i Jezusa. Ale jak tu mówić o Józefie, skoro trzeba poruszyć sprawę czystej miłości do małżonki Maryi? A gdy do tego dojdzie ubóstwo cieśli z Nazaretu, to… to już nie bardzo podoba się ów Święty.

Kryzys mężczyzny dość mocno daje się we znaki nie tylko męskiej populacji, ale także kobietom. Jest tak wiele przykrych sytuacji, zdarzeń, przykładów, iż wydaje się, że współczesny mężczyzna nie wie, kim jest i kim powinien być. Sporo ludzi podłoże tego problemu upatruje w rozwiniętym feminizmie. Ale z kolei ten jest efektem maskulinizmu. Takie sprzeczanie się nie ma końca. A przecież wystarczy popatrzeć na świętego Józefa, przyjrzeć się jego sylwetce i… zabrać się do pracy na sobą, panowie! Oczywiście, że Józef jest niezwykle święty! Niebywale święty! Kapitalny święty! On jest bardzo męski. Jest patronem młodzieży męskiej, ojców, duchownych… No tak, tylko czy świat potrzebuje takich świętych, czy też woli „rodzić mięczaków”? Wybór należy do każdego mężczyzny. Tymczasem Bóg poprzez osobę Józefa ukazuje człowiekowi, że realizuje swój plan zbawczy. Ród Dawida od samego początku, czyli od króla, był wybrany i miał swoje określone miejsce w historii zbawienia. Zadaniem człowieka jest nie tylko wierzyć w Boga, ufać Jego słowom, ale także szukać Go. Boga wciąż trzeba szukać, przykład czego mamy w postaciach dzisiejszej uroczystości - w Maryi i w Józefie. Wybrawszy się na pielgrzymkę, zagubili Jezusa. On zaś był „w tym, co należy do Jego Ojca”. Maryja wraz z Józefem dotknęli głębi tajemnicy Wcielenia. Nie wiemy, kiedy święty Józef powrócił do domu Ojca. Wiemy tylko tyle, że wypełnił swoje zadanie do końca. Stał się Opiekunem Syna Bożego, Żywicielem Najświętszej Rodziny.

Właśnie przez wstawiennictwo świętego Józefa módlmy się szczególnie za mężów i ojców z naszej wspólnoty parafialnej, o to, aby godne wypełniali swoje powołanie. Wokół nas jest tyle codziennych trudności, kłopotów, niepewności z powodu braku pracy i środków do godnego życia, tylu ojców, mężów opuszcza swe rodziny w daleko od domu poszukuje dla nich chleba, warto zwracać się o pomoc do świętego Józefa, zwłaszcza w każdy wtorek szczególnie jemu poświęcony. Święty Józef jest też patronem dobrej śmierci. Według tradycji odszedł z tego świata w ramionach samego Pana Jezusa. Jego wstawiennictwu polecajmy więc wszystkich cierpiących i konających.

Warto też zadać sobie pytanie: czego może nauczyć nas święty Józef w tym Wielkim Poście? Ewangelia, ukazując nam niezwykłą rolę Józefa w dziejach Świętej Rodziny, nie pozostawiła nam ani jednego zdania przez tego Świętego Opiekuna. Może warto więc dokonać refleksji nad wypowiadanymi przez nas zdaniami, bardziej się zastanowić, a czasem nawet powściągać język, wpatrywać się w świętego Józefa, który z pewnością wiele zdziałał samą swoją obecnością przy Maryi i Jezusie…

Dla niewidomych
 
Początek strony